MAMY W ŻYWCU WSPANIAŁE MAMY! - Małgorzata Pępęk

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie ze strony. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Do wyborów pozostało

Zegar odmierza czas do wyborów samorządowych

dni
:
godzin
:
minut
:
sekund

Być mamą oznacza największe w życiu szczęście oraz mnóstwo obowiązków, które trzeba wypełniać niezwykle odpowiedzialnie. Jestem mamą dwóch dorosłych już córek, mieszkamy w Żywcu, doczekałam się wspaniałego i radosnego wnuka, któremu, tak jak wcześniej swoim córkom, przychyliłabym nieba.

Dlatego jako poseł często podejmuję inicjatywy, które mają na celu rozwiązanie problemów, z jakimi w obecnych czasach borykają się mamy. Angażuję się w tematy związane z przyszłością naszych dzieci. Również w Żywcu.

Kilka miesięcy temu zorganizowałam dla najmłodszych uczniów szkół z Żywca konkurs literacki o nazwie „Żywiec moich marzeń”. Z ponad 100 wspaniałych prac dało się wyciągnąć kilka podstawowych wniosków - że dzieci marzą o tym, co już istnieje w innych miastach! W tworzeniu prac zapewne w wielu przypadkach pomagali rodzice, bo były w nich konkretne pomysły na to, jak udoskonalić miejską tkankę, by była ona przyjazna mamom i całym rodzinom. To nie powinna być sfera marzeń. Są w tym temacie w Żywcu ogromne zaległości i brakuje przy tym kobiecej ręki.

Pamiętam, że swego czasu pewna młoda mama zaangażowała się w temat ustawienia przewijaka dla niemowląt w toaletach w żywieckim parku. Bardzo słuszna inicjatywa, która musiała niestety swoje odczekać, obiec wszystkie lokalne media, by miasto pochyliło się nad problemem i go rozwiązało w prosty sposób, instalując przewijak. Bardzo podobała mi się wtedy postawa tej młodej kobiety i jej koleżanek, pokazały upór w dążeniu do ułatwień dla mam z dziećmi. Tylko czy właśnie tak to powinno wyglądać? Czy to nie miasto powinno mamom proponować udogodnienia?

Tymczasem w Żywcu mamy młode mamy, które mają szereg kłopotów związanych z macierzyństwem właśnie. Żywiecki, przepiękny Park Habsburgów dajmy na to. Aż się prosi, żeby powstały tam miejsca aktywności dziecięcej, a mamy mogły sobie w tym czasie odpocząć. Kto odwiedza inne miasta i parki wie, że istnieją w nich świetne place zabaw, wyłożone tartanem, bezpieczne, bez wystających kamieni, wyposażone w huśtawki, tyrolki, karuzele i ścianki wspinaczkowe, których stan techniczny jest cyklicznie kontrolowany. Wiele jest miast, gdzie dla dzieci na rowerkach są przygotowane specjalne miasteczka rowerowe, mini-skrzyżowania wraz z oznakowaniem tak, aby dzieciaki mając frajdę z pokonywania toru uczyły się bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Są specjalne miejsca do jazdy na rolkach, hulajnogach i wrotkach, a w weekendy odwiedzają je całe tuziny rodzin.

Na Rynku w Żywcu w wolne dni, tak jak w innych miastach, można instalować przenośne atrakcje, organizować animacje. Niestety, jak do tej pory jedyną jest fontanna, w której w upały pluskają się dzieci, a mamy boją się o czystość wody. Czemu na przykład nie ma wodnych kurtyn?

Dlaczego na basenie w Żywcu, wzorem innych takich miejsc, nie ma stosownych atrakcji dla dzieciaczków? Tak też nie powinno być. Dlaczego place zabaw przy przedszkolach udostępnia się wszystkim chętnym dopiero przed wyborami, a nowe buduje obok śmierdzących trującym terem torowisk? Jak wolny czas z dziećmi, zapewniając im niezapomniane atrakcje w okolicy miejsca zamieszkania, mają spędzać mamy z Zabłocia, Podlesia czy innych dzielnic miasta? Wiele tematów jest zaniedbanych, jak na przykład wieloletni problem z tymczasowym parkowaniem pojazdów rodziców, dowożących i odbierających pociechy ze szkoły numer pięć. Cyklicznie przed wyborami temat wraca jako do rozwiązania zaraz po nich. I tak się nie dzieje. Mamy w Żywcu naprawdę wspaniałe i odpowiedzialne mamy i żywię nadzieję, że te zaległości uda się nadgonić już niebawem, by tak jak napisał jeden z uczestników konkursu, było kolorowo, zabawnie, aktywnie, bezpiecznie i czysto.

Pozdrawiam, Małgorzata Pępek

 

Udostępnij